sobota, 5 września 2015

Jak kropka w kropkę - inspiracja, czy plagiat?

Świat mody nie zna ograniczeń, a projektanci korzystają garściami z dorobku swoich poprzedników. Tak było zawsze i nie ma w tym nic złego. O ile oczywiście inspiracja nie przekracza subtelnej granicy, za którą chęć twórczego przetworzenia dzieła zmienia się w kopiowanie czyjegoś udanego projektu. 

Do napisania tej notki skłoniła mnie najnowsza kolekcja rodzimej marki Reserved. Zdawałoby się, że ciepłe poncho utrzymane w kolorach Ziemi to świetny pomysł na coraz chłodniejsze wieczory. Rzeczywiście, nie można nic zarzucić temu bardzo praktycznemu projektowi. Nic, oprócz tego, że jest praktycznie kopią starszej o rok kolekcji Burberry, porównajcie (po lewej Reserved, po prawej Burberry):

Źródła: kobietamag.pl i modaija.pl
Sieciówka stworzyła łudząco podobny produkt do tego od Burberry i zapewne znajdzie on wielu nabywców, a powody mogą być różne. Jednym, być może najważniejszym, będzie aspekt finansowy - nie każdy przecież może sobie pozwolić na przypominające koc okrycie warte kilka tysięcy złotych. 

To niestety nie jedyny tego typu przykład na rodzimym rynku. Podobne "wpadki" zdarzają się nie tylko sieciówkom. Przesadne inspirowanie się cudzymi projektami widać także w przypadku projektów Violi Piekut. Poniżej zestawienie jej kreacji na naszych rodzimych gwiazdach w porównaniu ze strojami zagranicznych projektantów (Elie Saab, Tom Ford, Jenny Packham).

Źródło: life4style.pl
  Część internautów broni Piekut stwierdzając, że jej winą jest jedynie to, iż realizuje zlecenia klientek zapatrzonych w zagranicznych celebrytów. Inną sprawą jest, dlaczego owi klienci, wcale przecież nie należący do najuboższych, decydują się na ubranie kopii zamiast pokusić się o oryginał.

Powyżej podałam jedynie dwa, mocno rzucające się w oczy przykłady.
A jak do przesadnego czerpania inspiracji z cudzych projektów odnosi się prawo?
Przede wszystkim, aby można było mówić o plagiacie, pierwowzór musi posiadać unikatowy charakter. Jeśli tak jest, twórcy, których projekty sobie przywłaszczono, mogą domagać się swoich praw w sądzie. Nie dotyczy to oczywiście inspiracji, która jest przez prawo dopuszczana i  nie stanowi wykroczenia.

Co zrobić, gdy mamy przed sobą ubranie będące kopią cudzego, najczęściej kilkakrotnie droższego projektu? To już kwestia indywidualna, dlatego zostawiam Was z pytaniem: co zrobilibyście w takiej sytuacji?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz